Bloog Wirtualna Polska
Są 1 239 324 bloogi | losowy blog | inne blogi | zaloguj się | załóż bloga
Kanał ATOM Kanał RSS
Kategorie

Iwan (John) Demianiuk (Demjaniuk)

poniedziałek, 30 listopada 2009 22:49
 

 Iwan Demianiuk (Demjaniuk) - oprawca z Trawnik.

 fot. NATI HARNIK AP

W dniu 29 lipca 1993 roku  Sąd Najwyższy Izraela uwolnił Iwana Demianiuka z celi śmierci, ale nie uniewinnił go. Podczas prowadzonego śledztwa wykazano iż, przebywał w obozie szkoleniowym w Trawnikach. Ekstradycja z USA nastąpiła wyłącznie na podstawie zarzutów odnoszących się do czynów popełnionych w Treblince. Ponieważ nie udało się jednak udowodnić jego służby w obozie zagłady w Treblince, Sąd Najwyższy odrzucił możliwość postawienia Demianiuka ponownie przed sądem.

 Nie było też możliwe bezsprzeczne powiązanie jego osoby z „legendą Iwana Groźnego".

Prokurator Yona Blatman twierdził, ze Demianiuk „kłamał przez cały czas". Obalenie wszystkich oświadczeń Demianiuka dotyczących jego alibi, złożonych w momencie rozpoczęcia śledztwa w 1976 roku, nie stanowiło problemu dla Blatmana. Podczas przesłuchania Demianiuk wielokrotnie korygował przebieg wydarzeń i wypierał się swoich wcześniejszych zeznań ,tak aby wydłużyć okres pomiędzy dostaniem się do niewoli a przybyciem do Stalagu 319 w Chełmie. Miało to stanowić swoiste alibi dla oskarżonego. Skoro był w tym czasie w niewoli, nie mógł być w Trawnikach ani w Treblince.

 

Iwan Demianiuk urodził się 3 kwietnia 1920 roku na Ukrainie. Do niewoli niemieckiej dostał się w bitwie o Kercz, w maju 1942 roku. Jak zeznawał podczas procesu w Jerozolimie, po krótkim pobycie w obozie jenieckim w Równem, przeniesiony został do obozu w Chełmie (sierpień 1942 ), gdzie przebywał do wiosny 1944 roku. Obóz ten był obozem przejściowym, jeńcy przebywali tam zwykle nie dłużej niż kilka tygodni.

 Demianiuk twierdził, że opuścił Chełm na wiosnę 1944 roku, by znaleźć się w Heuburgu gdzie stacjonowała Armia Własowa, do której wstąpił i gdzie wykonano mu tatuaż z grupą krwi. Gdy wykazano mu, że Armia Własowa zaczęła się formować dopiero pod koniec roku 1944, zmienił po raz kolejny zeznania. Twierdził, że przebywał w Grazu skąd dołączył do dywizji SS-Galizien. Problem tkwił w tym, że SS-Galizien szkoliła ochotników na terenie Polski a nie Austrii i nie obowiązywało tam tatuowanie pod lewą pachą grupy krwi.

Jak ustalił prokurator Blatman, droga Demianiuka z Kerczu do Trawnik, nie była dłuższa niż miesiąc. Akt oskarżenia sformułowany w 1986 roku stwierdzał, że „Demianiuk przybył do Trawnik przed 19 lipca 1942 roku jako zwerbowany do SS celem szkolenia w Obozie Szkoleniowym w Trawnikach." Po przybyciu do Trawnik Demianiuk otrzymał kartę identyfikacyjna, której autentyczność została potwierdzona w trakcie procesu. Sam oskarżony przyznał się ostatecznie do pobytu w tym ośrodku szkoleniowym.

Obóz Szkoleniowy  w Trawnikach został utworzony przez Odilo Globocnika - szefa policji Dystryktu Lubelskiego - jesienią 1941 roku. Początkowo tzw. „ludzie z Trawnik" (Trawnikis, Trawniki-Manner) mieli pełnić funkcje załóg ochronnych baz policyjnych. Zgodnie z instrukcjami Himmlera należało wybrać osoby „szczególnie lojalne" i w dobrej kondycji fizycznej. Byli nimi głównie „chętni do współpracy" jeńcy sowieccy (Hilfswillige- stąd nazwa Hiwisi) z obozów w Lublinie, Chełmie, Równem, Białej Podlaskiej, Białymstoku, Żytomierzu i Grodnie. W marcu 1942 roku w Trawnikach znajdowało się 1250 przyszłych wachmanów. Drugi duży nabór, obejmujący 1250 osób, miał miejsce po zakończeniu kampanii krymskiej (maj-czerwiec 1942 r.) Prawdopodobnie pośród nich znajdował się Iwan Demianiuk. Każdy z przybyłych do obozu ochotników podawał swoje dane osobowe wraz z odciskiem kciuka. Po wykonaniu zdjęcia w mundurze - początkowo były to farbowane na czarno mundury wojska polskiego, potem brązowe mundury armii belgijskiej - wydawano każdemu kartę identyfikacyjną. Zawierała ona oświadczenie rekruta, iż nie ma żydowskich przodków ani tez nie był członkiem organizacji komunistycznej. Iwan Demianiuk otrzymał kartę numerem 1393. Po podpisaniu zobowiązania do służby przez cały okres wojny każdy rekrut otrzymywał żołd w wysokości 0,50 marki dziennie i przystępował do szkolenia. Składało się ono z „unitarki, nauki komend, ćwiczeń z bronią, szkolenia w służbie wartowniczej oraz szkoleń specjalnych z zakresu prowadzenia obław i eskortowania dużych grup więźniów."

Oficjalna nazwa tej formacji brzmiała: Oddziały Wartownicze Pełnomocnika Reichsfuhrera SS i Szefa Policji Niemieckiej ds. Utworzenia Baz SS i Policji na Nowych Terenach Wschodnich, a od marca 1942 roku - Oddziały Wartownicze SSPF na Dystrykt Lubelski. Komendantem Obozu Szkoleniowego Trawniki został Karl Streibel.

 Pod koniec 1941 roku pierwsza część wartowników została przewieziona na tereny przyszłych obozów zagłady. W okresie nasilonych działań eksterminacyjnych ludności żydowskiej pełnili służbę w obozach w Bełżcu, Sobiborze i Treblince. Byli tam nie tylko strażnikami. Zajmowali się poganianiem ofiar do komór gazowych oraz obsługą i konserwacja silników spalinowych produkujących dwutlenek węgla używany do uśmiercania w tych komorach. Nadzorowali pracujących w obozie Żydów.

Oddziały wyszkolone w Trawnikach były także używane do likwidacji gett i deportacji ludności żydowskiej a także masowych egzekucji. Po zakończeniu akcji „Reinhard" w listopadzie 1943 roku, część z oddziałów pozostawiono na straży zrabowanego mienia żydowskiego oraz majątków ziemskich. Dawni wartownicy wykorzystywani byli także do udziału w obławach na partyzantów.

Sąd w Izraelu ustalił, że Demianiuk służył w oddziałach posiłkowych SS przez około 11 miesięcy tj. co najmniej do września 1943r. W tym okresie, około  27 marca 1943 roku, służył przez krótki czas w obozie  zagłady w Sobiborze. Był to czas, w którym do obozu przybywały liczne transporty Żydów z Holandii ale także z Niemiec, Francji i min. likwidowanego getta w Izbicy. Z tego getta trafili do obozu Thomas (Toivi )Blatt i Philip (Fiszel) Białowicz). Obydwaj stracili tam rodziny i obydwojgu udało się zbiec w trakcie zbiorowej ucieczki w październiku 1943 roku. W trakcie aktualnie trwającego procesu Thomas Blatt pełni role oskarżyciela posiłkowego.

Poniżej fragment wywiadu pt „Uciekłem, ale nie do końca"  jakiego udzielił Krzysztofowi Burnetko, z tygodnika „Polityka"  nr 40 (2725) z dnia 2009-10-03; s. 70-72

 

„Czy przy osądzie Demianiuka nie ma znaczenia fakt, że prawdopodobnie początkowo on także był więźniem Niemców: został wzięty do niewoli na Krymie i trafił do obozu jenieckiego. Wiadomo, że Niemcy traktowali jeńców sowieckich straszliwie. Może Demianiuk chciał się po prostu ratować od śmierci. Kiedy Niemcy zaproponowali mu służbę w zamian za możliwość przeżycia, zgodził się wstąpić do ukraińskiego SS: jechać na szkolenie do Trawnik, a potem do Treblinki, Sobiboru, Majdanka?

Ale nie musiał brać udziału w mordach. Wielu jeńców sowieckich godziło się na współpracę z Niemcami pozornie, aby przy pierwszej okazji próbować ucieczki. Uciekali także ci, którzy w Trawnikach przekonywali się, że Niemcy chcą ich użyć jako narzędzia masowych mordów. Znam też przypadki ucieczek ukraińskich strażników z Sobiboru. Nawet zbiorowych - kiedyś grupa strażników jechała pociągiem w inne miejsce. Koło Rawy Ruskiej zastrzelili esesmana, który miał nimi dowodzić i kilku uciekło. Była i inna historia: dwóch strażników uciekło z dwójką żydowskich więźniów. Ale ktoś ze wsi, w której się ukrywali, ich wydał. Niemcy zabili całą czwórkę. Już po wojnie spotkałem w Chełmie dwóch strażników, którzy uciekli z Sobiboru. Nic do nich nie mieliśmy. Mimo to zostali chyba rozstrzelani w ZSRR, bo tam nikt się nie przejmował dowodami niewinności.

Owszem, trudno mieć pretensje do kogoś, kto chcąc ratować życie, poszedł na współpracę z Niemcami. Nawet jako wartownik. Tyle że w Sobiborze wartownicy mordowali ludzi. Demianiuk też nie był zwykłym strażnikiem: nie pilnował więźniów w obozie koncentracyjnym, lecz służył w obozie zagłady. On pchał ludzi bagnetem do komory gazowej. Zabijał.

Z poprzedniego procesu, w Izraelu, Demianiuk wyszedł jednak obronną ręką. Może po tylu latach zwyczajnie nie da się nikomu udowodnić winy?

Ta historia dowodzi, z jaką powagą traktuje się prawo w Izraelu. W połowie lat 80. Izrael doprowadził do ekstradycji Demianiuka ze Stanów Zjednoczonych, zarzucając mu, że jako strażnik obozu w Treblince, zwany z racji okrucieństwa Iwanem Groźnym, brał udział w mordowaniu więźniów. Najpierw sąd orzekł dla Demianiuka karę śmierci. Ale potem Sąd Najwyższy uznał, że nie ma wystarczających dowodów, by uznać, że skazany to Iwan Groźny. Nakazał zwolnić Demianiuka i mógł on wrócić do USA. Nawet więc w tak drastycznym przypadku Sąd Najwyższy Izraela nie sięgnął po prawnicze sztuczki, lecz uszanował zasadę, że wątpliwości tłumaczy się na korzyść oskarżonego. Ale jeżeli niemiecki aparat ścigania zdecydował się sięgnąć po procedurę ekstradycyjną, musi mieć mocne podstawy do zarzutów.

Poniżej: Thomas Blatt w Muzeum w Sobiborze.
 „


Podziel się
oceń
2
0

komentarze (2) | dodaj komentarz

Marsze śmierci - upamiętnienie.

sobota, 28 listopada 2009 21:54

W kwietniu 2001 roku odsłonięto w Pasing pomnik upamietniajacy marsz śmierci z obozu w Dachau. Obecny był Zwi Katz. który przeżył ten marsz.




Marsz rozpoczął się 26 kwietnia o godzinie 21.00, po dziesięciogodzinnym apelu. Prowadził z Dachau przez Allach,Obermenzing,Pasing,Wurmtal,w kierunku Bad Tolz i Tegernsee.W trakcie marszu zginęło ponad 3 tysiace osób.





Powyżej pomnik w Pasing (Kaflerstrasse).
 (Zdjęcia powyżej pochodza ze strony www.blutenburg.de)
Ten sam pomnik znajduje sie na terenie Yad Vashem.







Podziel się
oceń
0
0

komentarze (2) | dodaj komentarz

poniedziałek, 24 kwietnia 2017

Licznik odwiedzin:  157 787  

Kalendarz

« listopad »
pn wt śr cz pt sb nd
      01
02030405060708
09101112131415
16171819202122
23242526272829
30      

O mnie

Maria Ciesielska, z zawodu lekarz, z zamiłowania badacz, poszukiwacz i szperacz. Czasami tłumacz. Kontakt: maryludek@wp.pl

O moim bloogu

Bloog o zacięciu poznawczym.

Głosuj na bloog






zobacz wyniki

Wyszukaj

Wpisz szukaną frazę i kliknij Szukaj:

Subskrypcja

Wpisz swój adres e-mail aby otrzymywać info o nowym wpisie:

Statystyki

Odwiedziny: 157787

Lubię to

Więcej w serwisach WP

Bloog.pl

Bloog.pl