Bloog Wirtualna Polska
Jest 1 253 709 bloogów | losowy blog | inne blogi | zaloguj się | załóż bloga
Kanał ATOM Kanał RSS
Kategorie

Cezarea Nadmorska.

piątek, 29 maja 2009 20:39
Strona główna » Izrael » Cezarea Nadmorska

Cezarea Nadmorska (Cezarea Palestyńska, Caesarea Palestina, Caesarea Maritima, Caesarea Stratonis, Stratonis Turris)




Miasto założone przez fenickiego króla Stratona jako
Stratonospyrgos, swoją świetność zawdzięcza Herodowi, który otrzymał miasto od Cezara Augusta w 25 rpne. Herod zmienił nazwę miasta ku czci Oktawiana Augusta, adoptowanego syna Cezara. W 6 r. ne miasto stało się siedzibą namiestników rzymskich w Judei.W 22 r. Herod rozpoczął budowę głębokiego portu morskiego oraz wybudował magazyny, rynki, drogi, łaźnie miejskie, świątynie oraz teatr rzymski, w którym odbywały się walki gladiatorów i przedstawienia teatralne.

W okresie działalności Chrystusa w Cezarei znajdowała się siedziba prefekta Judei - Poncjusza Piłata.
W Cezarei Apostoł Piotr nawrócił rodzinę rzymskiego setnika Korneliusza, pierwszego poganina nawróconego na chrześcijaństwo. Z Cezarei pochodził Ewangelista Filip. 
Święty Paweł więziony był w tutejszym więzieniu przez dwa lata zanim wyruszył na swój proces do Rzymu.



W 66 rne w Cezarei doszło do wybuchu powstania przeciw panowaniu rzymskiemu, które dało poczatek wojnie rzymsko - żydowskiej (66-73 r.). Po stłumieniu powstania i zburzeniu Świątyni w Jerozolimie, Cezarea stała sie stolicą prowincji Palestyna. Kiedy w 135 r. doszło do kolejnego buntu Żydów pod wodzą Bar-Kochby, Rzymianie torturowali i stracili w Cezarei rabina Akiva ben Josefa.
W 640 r Cezarea jako ostatnie miasto w Palestynie, została podbita przez muzułmańskich najeźdźców.
W latach 1101 - 1187 oraz 1191 - 1251 była w rękach Krzyżowców, którzy otoczyli miasto murami i fosą.



 Ponownie zdobyta przez Arabów w 1256 r. stopniowo popadała w ruinę. Wspólczesną osadę założyli muzułmanie z Bośni w 1884 r. 
Żydzi zajęli wioskę w 1948 r. podczas wojny domowej.
Dzięki Fundacji barona Rotschilda (The Caesarea Edmond Benjamin de Rothschild Development Corporation hebr: החברה לפיתוח קיסריה אדמונד בנימין דה רוטשילד) powstała tu nowa żydowska osada.


 
W utworzonym tutaj Parku Narodowym Cezarei można podziwiać starożytne ruiny miasta zbudowanego przez Heroda. Niestety pozostałości portu morskiego znajdują się obecnie 5 m pod wodą. 

 


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (3) | dodaj komentarz

Tomasz Toivi Blatt

piątek, 01 maja 2009 11:39



 

Tomasz Toivi Blatt na terenie Muzeum, byłego Obozu Zagłady w Sobiborze, 2008 rok

" Hanny Krall dowiadywanie się świata." Tygodnik Powszechny, 2000 rok
Wywiad z Hanną Krall przeprowadzili Katarzyna Janowska i Witold Bereś.

"(...) ona zaczyna opowiadać historię Tomasza Blatta („Portret z kulą w szczęce"), którego wraz z dwoma przyjaciółmi ukrywał w stodole chłop spod Izbicy Lubelskiej. 
- Przez siedem miesięcy ukrywał ich, ochraniał, karmił, miał zamiar uratować. Ale nie dał rady i zabił. Ze strachu.
(Tomasz Blatt, postrzelony w szczękę, ocalał cudem).
PYTANIE: No właśnie - a Pani się nie dziwi.
- Wy więc oczekujecie ode mnie oburzenia!
PYTANIE: Może dlatego, że pewnych rzeczy nie jesteśmy dziś w stanie zrozumieć. Trochę jak w rozmowie z Edelmanem, który słuchając nas machał ręką i mówił „Tylko bez wzdychów".
- Nie macham ręką. Opowiadam. Pani jest młodą istotą, której powinnam to opowiedzieć. I w której powinny wzbierać uczucia oburzenia. Opowiadam o chłopie spod Izbicy Lubelskiej, który ukrywał Tomka Blatta i jego dwóch kolegów, uciekinierów z Sobiboru, chłopców po szesnaście i osiemnaście lat. Nie dał rady, próbował ich zabić, dwóch zabił, trzeci chodzi do dzisiaj z kulą w szczęce. A pani powinna o chłopie spod Izbicy powiedzieć „A to drań".
PYTANIE: A Pani nie oburza postawa chłopa?
Chwila ciszy.
- Przykro mi, że dwaj chłopcy nie przeżyli.
I znowu opowieść. Reporterka i ocalony cudem Tomasz Blatt odwiedzają po latach TAMTĄ wieś pod Izbicą Lubelską. W sąsiedniej chałupie spotykają siostrę zabójcy. Kobieta miło ich wita i opowiada o matce i córce. Poprosiły o mleko. Matka zostawiła obrączkę, gospodarze wzięli, na pamiątkę. Ta mała była już sporą dziewczynką, umiała mówić. A co mówiła? Mówiła: „Mamo, nie płacz". 
- Wtedy zobaczyłam tamtą kobietę i tamto dziecko, i szklankę mleka, obrączkę, którą kobieta im oddaje. Może powinnam z oburzeniem myśleć o naszej gospodyni? Może powinnam czuć niechęć do niej? Nie czułam oburzenia. Myślałam o sporej dziewczynce, która umiała mówić. Przy niej byłam. Czy to jakaś moja ułomność? 
A jakie to budzi w panu uczucia?
- Mnie dusi od takich historii."

 


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (0) | dodaj komentarz

piątek, 23 czerwca 2017

Licznik odwiedzin:  159 064  

Kalendarz

« maj »
pn wt śr cz pt sb nd
    010203
04050607080910
11121314151617
18192021222324
25262728293031

O mnie

Maria Ciesielska, z zawodu lekarz, z zamiłowania badacz, poszukiwacz i szperacz. Czasami tłumacz. Kontakt: maryludek@wp.pl

O moim bloogu

Bloog o zacięciu poznawczym.

Głosuj na bloog






zobacz wyniki

Wyszukaj

Wpisz szukaną frazę i kliknij Szukaj:

Subskrypcja

Wpisz swój adres e-mail aby otrzymywać info o nowym wpisie:

Statystyki

Odwiedziny: 159064

Lubię to

Więcej w serwisach WP

Bloog.pl

Bloog.pl